Trasa z Rabki na Maciejową to niecałe dwie godziny całkiem przyjemnego szlaku, głównie otwartymi halami. Gdy nam się poszczęści, przy dobrej widzialności możemy złapać całkiem przyzwoitą panoramę Tatr i widok na Babią Górę. Z racji tego, że idziemy głównie otwartą przestrzenią, warto pamiętać, że może mocno wiać (jesienią i zimą), a latem mocno przygrzewa słońce.
Czapka więc przyda się przez cały rok – latem, żeby nie przygrzało, zimą, żeby nie wywiało. Szlak niby łatwy i prosty, ale już jesienią, przy pierwszych przymrozkach mocno skuty lodem, zwłaszcza na podejściach, więc raki i raczki na pewno się przydadzą.
Na końcu czeka niespodzianka – urokliwa Bacówka na Maciejowej (852 m n.p.m), położona tuż przy granicy Gorczańskiego Parku Narodowego, która sama w sobie stanowi nie lada atrakcję. Z bacówki w piękny dzień widać Tatry jak na dłoni, a przy braku widoków zawsze można rozejrzeć się „po obiekcie”. Jest pięknie wykończony, z dbałością o detale, w przedsionku wisi stara, malowana mapa, obok niezwykła, rzeźbiona tablica ogłoszeń, pieczołowicie zaprojektowano nawet ścianki i krzesła. 

Gdy wychodzimy z dzieckiem, albo i z dorosłym, który często pyta „a daleko jeszcze”, dobrym pomysłem jest podzielenie trasy na cztery części. Pierwsza to przejście przez park, wzdłuż sanatoriów, a następnie domów jednorodzinnych. Na początku drugiej wychodzimy na hale i idziemy nimi aż do wejścia do lasu – to najdłuższy fragment. Trzecia to podejście pod budynek wyciągu, to część kiedy robimy najwięcej przewyższeń. Czwarta część jest najkrótsza i najprzyjemniejsza. Idziemy przez las a po niecałym kwadransie widzimy bacówkę.

Informacje o trasie:

  • Długość: 5,1 km
  • Podejścia: 379 m
  • Zejścia: 33 m
  • Czas wyjścia (z Rabki do schroniska): 1,57 h
  • Czas zejścia (ze schroniska do Rabki): 1,21 h (zimą może się wydłużyć)
  • Kolor szlaku: zaczynamy w centrum Rabki, dosłownie parę minut idziemy szlakiem czarnym i czerwonym. Czarny szybko gubimy i już do samego schroniska idziemy czerwonym. To część Głównego Szlaku Beskidzkiego, jest całkiem nieźle oznakowany, zarówno w samej Rabce jak i potem na szlaku, więc nie będzie problemu ze znalezieniem go.
  • Dojazd do szlaku: do Rabki z Krakowa jedziemy Zakopianką. Nie ma problemu ze złapaniem busa, które z krakowskiego dworca odjeżdżają co kilkanaście minut. Jeśli jedziemy samochodem, warto rozejrzeć się za parkingiem gdzieś wyżej (np. w okolicy sklepu sklepu Adaś, który pokazujemy na mapce poniżej) lub w okolicy sanatorium – skrócimy sobie drogę przez domy, która prowadzi asfaltem i jest niezbyt górska. 

Mapa i profil trasy 

 

 

  • Trasę zaczynamy w centrum Rabki, mijamy park, kino „Śnieżka”, sanatorium dla dzieci. Cały czas pniemy się w górę – najpier chodnikiem, potem chodnik się kończy i zostaje sama droga. Gdy mijamy ostatnie domy, wychodzimy na szeroką halę, której pokonanie zajmie nam większość szlaku. Na samym początku schodzimy trochę w dół, a potem już nie gubimy cennych metrów w górę. 
  • Po drodze mijamy kilka kapliczek, jeden pomnik i dwa małe laski (w nich można się schronić od wiatru). Gdy napotkamy wyciag i domek pod nim, to wiemy, że schronisko jest już blisko. 
  • Schronisko na Maciejowej (852 m n.p.m) działa od 1977 roku, powstało jako jedno z dziesięciu małych schronisk tzw. turystyki kwalifikowanej, oferuje noclegi i dwu, cztero i wieloosobych pokojach. Cena za nocleg: 60 zł od osoby z pościelą (stan na grudzień 2021 r.)  Sala wspólna jest malutka i klimatyczna (jak w podobnych bacówkach). Bufet oferuje domowe dania ciepłe, całkiem smaczne, niestety, podawane w plastikowych naczyniach.