To niezbyt długa, ale dość wymagająca trasa, dla wymagających i wytrwałych – szlak jest pełen kamieni, które blokują koła, ostro pnie się w górę. Wyjechaliśmy tam z wózkiem załadowanym pod sufit, i tylko Stanisław siedzący w wózku wie, ile nas to kosztowało (i co przy tym mówiliśmy). Ale warto! Dla rozłożystych pienińskich hal, dla oszałamiających widoków i dla naprawdę fajnego miejsca, jakim jest ośrodek Pod Durbaszką.

Trasy na weekend, górskie szlaki, alerty pogodowe – więcej o górach na naszym profilu na Facebook!

Informacje o trasie:

  • Długość trasy: 5,5 km (w jedną stronę)
  • Czas wyjścia:  2,05 h
  • Czas zejścia:  1,40 h
  • Podejścia:  445 m
  • Zejścia:  140 m
  • Kolor szlaku:  zielony, a potem niebieski
  • Podłoże:  kamienista, dość szeroka droga, miejscami węższa
  • Infrastruktura:  rozległe hale, pienińskie skałki… infrastruktury jako takiej brak
  • Dojazd do szlaku:  ze Szczawnicy jedziemy przez Szlachtową do Jaworek; w Jaworkach parkujemy zazwyczaj na wielkim, płatnym parkingu tuż pod wąwozem Homole. W letnie weekendy bywa, że trudno tam o miejsce, dlatego warto wbić się wcześniej.

Charakterystyka:

Mapa i profil trasy:

 

Droga jest całkiem szeroka, ale kamienista praktycznie przez cały czas:

Jaworki - Durbaszka

Z małego lasku szybko wychodzimy na malownicze, otwarte hale:

Jaworki - Durbaszka

Ze szlaku rozciągają się widoki na Beskid Sądecki i Pienieny, niedaleko jest Wysoka, widać też Trzy Korony:

Jaworki - Durbaszka

W okolicy przechodzą szlaki, również te konne:

Jaworki - Durbaszka

Widok ze schroniska Pod Durbaszką:

Jaworki - Durbaszka