Przeczytałam kilka pozycji na temat Wandy – zarówno te, poświęcone tylko jej (np. Karawana do marzeń, Uciec jak najwyżej) jak i te, gdzie była współbohaterką (np. Okrutny szczyt, Ucieczka na szczyt) i nie spodziewałam się po tej książce niczego nowego. Tymczasem spotkało mnie naprawdę miłe zaskoczenie.

Czytam tu o kobiecie z krwi i kości, która oprócz zdobywania szczytów chodzi do pracy (rzadko), ma swoje namiętności, swoją przeszłość, rodzinę, zamiłowania do ładnych ubrań… Chociaż oczywiście wszystko podporządkowane głównego celowi, pasji i sensowi życia czyli górom.

Anna Kamińska wykonała kawał porządnej, reasercherskiej roboty, jakiej nie powstydziłaby się Magdalena Grzebałkowska, dokopała się do mało znanych faktów z życia Wandy (uważni czytelnicy na koniec książki zresztą przeczytają o zaskakującym źródle starych publikacji na temat bohaterki), i stworzyła książkę fascynującą i wciągającą. Czytając ją, cały czas wyobrażałam sobie, jak fajnie by było, gdyby na jej podstawie powstał serial – bo film o Wandzie Rutkiewicz to trochę za mało.

Anna Kamińska, Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”, Wydawnictwo Literackie 2017

Trasy na weekend, górskie szlaki, alerty pogodowe – więcej o górach na naszym profilu na Facebook!